Partnerzy portalu
Walentynki: Qmamkasze.pl, Gaboriaud i Jaja w Kuchni o jedzeniu i gotowaniu pełnym miłości Walentynki 2020; fot. materiały prasowe PTWP / unsplash.com

Walentynki: Qmamkasze.pl, Gaboriaud i Jaja w Kuchni o jedzeniu i gotowaniu pełnym miłości

Autor: Jakub Szymanek/horecatrends.pl Data: 14 lutego 2020 06:22

W dzień zakochanych postanowiliśmy wyrazić naszą ogromną miłość do jedzenia. A jak wiadomo, jednym i drugim najlepiej dzielić się z bliskimi, bo wtedy najpyszniej smakuje. Walentynki stały się także dla nas świetnym pretekstem do rozmowy o miłości w kuchni. O potrawach i przepisach na romantyczną kolację opowiedzieli nam Maia Sobczak, autorka bloga Qmamkasze.pl, David Gaboriaud, kucharz oraz Marcin Kuc, gastrocelebryta i kucharz znany jako „Jaja w kuchni”.

Horecatrends.pl: Przez żołądek do serca. Waszym zdaniem to hit czy kit?

Maia Sobczak: Absolutny HIT, jedzenie samo w sobie to miłość! Od wieków też wiadomo, że smaki, a więc rośliny i przyprawy mają konkretne działanie na organizm. Jak się człowieka porządnie nakarmi miłością, to on się niemal staje tą miłością i w zawiązku z tym chętniej tę miłość odwdzięcza. Najlepsze randki zaczynają się i kończą jedzeniem albo smakowaniem, jak kto woli.

David Gaboriaud: (uśmiech) ciekawa jest angielska wersja tego zdania „the way to a man’s heart is through his stomach”, gdzie facet staje się osobą, którą należy dobrze nakarmić, aby zdobyć jego serce. To przestarzałe powiedzenie dzisiaj dotyka obu płci. Gotowanie dla drugiej osoby to jeden z elementów na podryw, jeśli rozmawiamy o pierwszych spotkaniach randkowych. Natomiast kiedy para żyje już ze sobą i serce jest skradzione, to karmienie drugiej osoby staje się karmieniem jej duszy i dbaniem o jej zdrowie. W przypadku takich wydarzeń jak Walentynek, faceci rywalizują pomysłami, aby zrobić z tego dnia coś wyjątkowego zwłaszcza w przygotowaniu romantycznej kolacji, kiedy to liczy się każdy szczegół.

Marcin Kuc: To prawidło przypomina mi danie, które zaserwowałem dziesięć lat temu pewnej dziewczynie. Było to penne, pierś z kurczaka, słoik pesto, gęsta śmietana i mnóstwo parmezanu. Było to wtedy moje popisowe danie. Niestety, cholernie ciężkie. Wspomniany żołądek rozbolał, dziewczyna zbladła i... została na kilka lat, więc zatem działa.

Jaki jest Wasz przepis na udaną kolację z ukochaną osobą?

David Gaboriaud: Niespodzianka! Coś co zaskoczy moją dziewczynę jak np. zaserwowanie jej dania z jakimś oryginalnym składnikiem, którego na co dzień się nie je lub ugotowanie dania, które kiedyś gdzieś jedliśmy i bardzo jej to smakowało. To także może być zaproszenie do wyjątkowego miejsca, w którym można rozkoszować się pyszną kolacją. To niesamowite ile emocji jest w jedzeniu, ile wspomnień mamy związanych ze smakami, które kiedyś gdzieś spróbowaliśmy. Może to być danie z wakacji z drugiego końca świata, albo smaki z dzieciństwa i z domu rodzinnego. Warto właśnie takie smaki przemycać z okazji Walentynek. Kiedy mamy już sprawę z jedzeniem załatwioną, to należy też zadbać o całą otoczkę. Nakryć stół wyjątkowo ładnie, zadbać o całą atmosferę wokół kolacji, pobudzać wszystkie zmysły i zbudować napięcie. Te aspekty grają dla mnie kluczową rolę i nie mogą być omijane.

Marcin Kuc: Jeśli miłość zachodzi między dwoma osobami, które potrafią się rozkoszować nocną wizytą w Sapko Kebab, jest to właśnie idealna kolacja.

Maia Sobczak: Udana kolacja to taka, która się odbyła. Jedzenie jest już samo w sobie bardzo pobudzające, szczególnie to dobre i ładnie podane, a w smakowanie zaangażowane są właściwie wszystkie zmysły i można to cudownie wykorzystać. Pomyślałam właśnie o tym, żeby jeden ze zmysłów na chwilę „wyłączyć”, na przykład zakrywając oczy albo wręcz uruchomić je wszystkie jeszcze mocniej, wychodząc poza utarte sposoby serwowania i spróbować czegoś zupełnie nowego, może nawet zaskakującego.

Podobał się artykuł? Podziel się!

dodaj komentarz