Wzrost cen wina w tym roku jest nieunikniony. O ile zdrożeje? Pandemia nie zahamowała trendu premiumizacji. Coraz większe znaczenie ma dla nas jakość, a nie ilość wypijanego alkoholu. Fot. Shutterstock

Wzrost cen wina w tym roku jest nieunikniony. O ile zdrożeje?

Autor: Oprac. Anna Wrona Data: 17 stycznia 2022 12:35

- Producenci już anonsują podwyżki rzędu 10-20 proc. - mówi Paweł Gąsiorek, prezes firmy Dom Wina. - Wiążę się to głównie ze wzrostem cen tzw. produktów suchych, jak: butelki, kartony, etykiety, korki, ale również z podwyżkami cen energii, paliwa, logistyki. Do tego dochodzi osłabienie się złotówki i wzrosty kosztów działalności.

Rok 2022 z pewnością będzie ogromnym wyzwaniem, jeśli chodzi o dostępność wina z najbardziej znanych i lubianych regionów winiarskich.

- Wszystko z powodu niższych zbiorów spowodowanych niesprzyjającymi warunkami pogodowymi - tłumaczy Joanna Semczuk, Członek Zarządu, Dyrektor Ds. Handlu i Logistyki w firmie Henkell Freixenet Polska. - Tylko najwięksi producenci, mający ogromne zasoby, będą w stanie zaspokoić potrzeby chociażby w obszarze prosecco. Powód? Mniejsze zbiory i ogromny popyt na całym świecie. Wydajność regionu przestaje wystarczać, aby zaspokoić tak ogromne światowe potrzeby. W takiej sytuacji obserwujemy drastyczne wzrosty cen prosecco - mówi Joanna Semczuk.

2021 był dobrym rokiem dla wina

A za nami - jak zgodnie przyznają szefowie firm winiarskich - kolejny dobry rok dla wina. W dużym stopniu wpłynęły na to zachowania, będące efektem pandemii – więcej czasu spędzamy w domu, częściej gotujemy, a smak przygotowanych dań coraz chętniej uzupełniamy  odpowiednio dobranym winem. Słowem – w pandemii wybieramy wino.  

- Na naszych stołach coraz częściej królują wina białe, stanowiące swoisty kompromis pomiędzy potrzebami mężczyzn i kobiet. W okresie zimowym z kolei Polacy bardzo chętnie sięgają po wina grzane, o czym świadczą rekordowe wyniki sprzedaży chociażby naszego Grzańca Galicyjskiego – zauważa Jakub Nowak, Prezes firmy JNT Group.

Sukces z bąbelkami

Miniony rok był też czasem ogromnego sukcesu win musujących - prosecco, cavy, asti.

- Pojawiły się również nowe zachowania konsumenckie. Oprócz rosnącego udziału win białych, także - jak zauważa Grzegorz Bartol, Wiceprezes firmy Bartex - sektor win różowych zaczął umacniać swą pozycję. Zmiany zaszły także w segmencie win czerwonych, ulubionych win Polaków. - Zaobserwowaliśmy zmianę  struktury konsumpcji win czerwonych na rzecz nieco lżejszych trunków o mniejszej zawartości alkoholu - dodaje Grzegorz Bartol.

Ważna jest jakość, nie ilość

Co ciekawe, pandemia nie zahamowała trendu premiumizacji. Coraz większe znaczenie ma dla nas jakość, a nie ilość wypijanego alkoholu.

- Popyt na produkty premium rzeczywiście rośnie - przyznaje Paweł Gąsiorek, Prezes Domu Wina. - Nie tylko szampan sprzedaje się bardzo dobrze,  rośnie również zainteresowanie winami Bordeaux z Grand Cru Classe czy znanymi burgundami. Koneserzy chętnie sięgają też po drogie marki włoskie, jak np. Brunello di Montalcino z winiarni Biondi Santi. Sprzedaż przeniosła się w dużym stopniu z gastronomii do specjalistycznych sklepów, gdzie mamy spore wzrosty - opowiada Paweł Gąsiorek. 

Czytaj więcej: Wino będzie droższe

 

Podobał się artykuł? Podziel się!

dodaj komentarz