Z Afganistanu ewakuowano brytyjskiego "turystę ekstremalnego"



PAP - 17 sierpnia 2021 17:47


Student z Wielkiej Brytanii, który spędzał wakacje w Afganistanie, został ewakuowany do Dubaju. 21-latek wyjaśniał w mediach społecznościowych, że wybrał się do Kabulu, bo lubi "ekstremalną" turystykę.

Turystyka ekstremalna w Afganistanie

Miles Routledge z Birmingham, student fizyki, podróż do Kabulu zaplanował w maju br. Kiedy dowiedział się, że w przypadku rezygnacji z wyjazdu nie otrzyma zwrotu kosztów, zdecydował się na lot zgodnie z planem. Sądził, że zdąży wrócić, zanim talibowie zajmą Kabul.

W piątek przyleciał do Afganistanu z Turcji i publikował w mediach społecznościowych relacje ze swojej podróży. Miał pozostać w Kabulu do 19 sierpnia.

Kiedy talibowie zajęli miasto, na Facebooku poinformował, że "coś nie poszło zgodnie z planem". "Wiedziałem, jakie jest ryzyko" - zapewnił.

Routledge w mediach społecznościowych wyjaśnił, że zdecydował się na podróż do Afganistanu, bo lubi "mroczną" i "ekstremalną" turystykę. "Pomyślałem sobie, jaki jest najfajniejszy kraj, do którego mógłbym pojechać, który nie jest nudny, jest w nim coś ekscytującego i jest inny" - relacjonował. "Wyszukałem w Google dziesięć najniebezpieczniejszych krajów na świecie" - powiedział i dodał, że z listy wybrał Afganistan.

"Wysłałem wiadomości do kilku osób, obejrzałem kilka filmów na YouTube i pomyślałem: To jest w porządku!. Pomyślałem, że ponieważ Wielka Brytania i USA nadal tam są, to musi być całkiem bezpieczne" - mówił.

Ryzyko zamiast plaży

"Lubię ryzyko" - stwierdził w rozmowie z "The Times". "Nienawidzę leżeć na plaży, więc chciałem zrobić coś trochę innego. Po ukończeniu studiów będę miał pracę na pełen etat i może rodzinę, więc nie będę już miał możliwości robienia takich rzeczy" - dodał.

We wtorek poinformował, że znalazł się na liście do ewakuacji z Kabulu, a kilka godzin później opublikował nagranie wideo, na którym widać, jak samolot z nim i dziesiątkami innych osób ląduje w Dubaju.

"Szczęśliwe zakończenie: wylądowałem w Dubaju dzięki wspaniałym ludziom z brytyjskiej armii" - napisał. W rozmowie z BBC stwierdził, że jest "wyczerpany, ale odczuwa ulgę".

Jak podaje serwis BBC News, Routledge był krytykowany przez internautów za decyzję spędzeniu wakacji w kraju, do którego podróże od ponad dwóch dekad są odradzane przez brytyjskie władze.

Routledge w mediach społecznościowych stwierdził, że nie żałuje wyjazdu do Afganistanu i "zrobiłby to drugi raz".