Partnerzy portalu
Z gastronomii na półkę sklepową. Grzegorz Łapanowski stworzył markę spożywczą fot. Old Friend Kimchi

Z gastronomii na półkę sklepową. Grzegorz Łapanowski stworzył markę spożywczą

Grzegorz Łapanowski z gastronomii wkroczył w sam środek branży spożywczej. Razem z Mirą Klepacką i Sebastianem Twarogalem zainwestował w zakład produkcyjny. Tak powstała marka Old Friends Kimchi. W planach jest sieć dystrybucji na całą Polskę.

Autor: Anna Wrona/horecatrends.pl Data: 12 lutego 2019 13:21

Skąd pomysł na Old Fiends Kimchi? Jak mówi Grzegorz Łapanowski, z fascynacji samym produktem, ciekawości, jak wygląda branża spożywcza od zaplecza, a także z powodów biznesowych.

– Myśleliśmy w Food Labie o dywersyfikacji biznesu. Robimy ponad 200 imprez w roku i w pewnym momencie pojawia się pytanie, jaki dalszy kierunek obrać. Czy będziemy robić ich 400? Biznes się zmienia, a przemysł spożywczy i produkcja jakościowej żywności zawsze były mi bliskie. Zawsze interesowało mnie, jak to się robi od zaplecza. Lubię odwiedzać zakłady produkcyjne, znajomych serowarów, wędliniarzy… ludzi, którzy tworzą jakościowe produkty. Często rozmawiałem z nimi o ich wyzwaniach. Pomyślałem, że warto być częścią tego rynku i zobaczyć, jak to jest w praktyce wytwarzać żywność – mówi Grzegorz Łapanowski.

Kimchi okazało się najlepszym pomysłem na rozpoczęcie nowej działalności. Pomysłodawcy Old Fiends Kimchi zdecydowali się na początek na niepasteryzowane produkty premium, pakowane w słoikach 300 gr. Koszt na półce sklepowej to ok. 16-17 zł.

– Wydaje mi się, że to jest produkt na miarę współczesności: bardzo wygodny, szybki do spożycia, jednocześnie i innowacyjny i tradycyjny, wpisujący się w trendy (kiszonki, żywność probiotyczna, kuchnie azjatyckie), naturalny, z czystą etykietą. Nasze kimchi to bardzo „żywy” produkt. Podobnie jak wino, ma bardzo wiele twarzy. Już niewielkie różnice w recepturze czy technologii diametralnie zmieniają efekt finalny – wymienia Łapanowski.

Produkcja odbywa się w podwarszawskiej Kobyłce, w zakładzie dedykowanym temu produktowi.

– Połączyliśmy się z Sebastianem Twarogalem, który robił kimchi od 3 lat pod marką Gochugaru KimChi. Był to znany na rynku lokalnym jakościowy produkt. Spotkaliśmy się i zaproponowałem, żebyśmy połączyli swoje doświadczenia. My z rynku spożywczego i gastronomii, a on z doświadczeń z produkcji. Postawiliśmy nowy zakład, chłodnię, linię produkcyjną. Zatrudniliśmy ludzi i działamy – dodaje.

Zakład został oddany w październiku. Grzegorz Łapanowski wspomina, że początki wymagały dużego nakładu czasu i pracy. Dla osoby zajmującej się wcześniej głównie eventami kulinarnymi, były też sporym wyzwaniem.

– Najpierw robiliśmy testy. To też trochę zajęło. Skalibrowaliśmy receptury pod kątem nowego sprzętu i nowego zakładu. Nie obyło się bez prób i błędów. Mieliśmy różne wyzwania logistyczne i dystrybucyjne. Wyobrażam sobie, że zaczynanie na tym rynku dla młodego, małego gracza i konkurowanie z dużymi stanowi wyzwanie. Trzeba sobie zadać pytanie, ile się ma czasu, kapitału inwestycyjnego, doświadczenia i znajomości w branży i determinacji, żeby osiągnąć sukces w tej branży. Zastanawiam się, jak to wygląda u Ewy Chodakowskiej i u Ani Lewandowskiej. Jak one to rozegrały? Dotychczas pracowałem przy projektach marketingowych, PR-owych czy eventach i tylko słuchałem tego, co mówią producenci. Dzisiaj stało się to prozą mojego życia – mówi Łapanowski.

Old Fiends Kimchi trafiło najpierw do małych sklepów w Warszawie.

– Taka jest nasza strategia, samodzielne dotarcie do ostatecznego klienta. Teraz wspólnicy rozwijają szeroką dystrybucję w całej Polsce. Interesują nas sklepy ze zdrową żywnością i produktami ekologicznymi. Jesteśmy m.in. w Organic Farma Zdrowia – wymienia kucharz.

Podobał się artykuł? Podziel się!

dodaj komentarz

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.